Czy OnePlus 6 to nadal dobry wybór? – Recenzja OnePlus 6.

Czy OnePlus 6 to nadal dobry wybór? – Recenzja OnePlus 6.

12 maja 2019 0 przez Kowal

OnePlus to już całkiem dobrze znana marka, nawet w Polsce. Zyskała sławę dzięki YouTuberom oraz dziennikarzom internetowym, którzy bardo dobrze ocenili smartfony chińskiego producenta. Jednakże czy OnePlus 6 to wciąż dobry wybór, a może bardziej się opłaca kupić OnePlusa 6T lub poczekać na premierę OnePlusa 7? Oto recenzja OnePlus 6.

OnePlus 6 na rynku istnieje od nieco ponad roku. W tym czasie zyskał sympatię wielu swoich użytkowników. Głównie za sprawą niewielkiej ceny jak za to co nam oferował. No właśnie.. oferował, ale czy oferuje nadal?

Trochę o cyferkach i specyfikacji.

Mój egzemplarz pochodzi z lata 2018 roku, bo wtedy właśnie go kupiłem i od tego czasu używam na co dzień. Wyposażony jest w 6GB pamięci operacyjnej RAM i 64GB pamięci wbudowanej. Procesor to dobrze znany Qualcomm Snapdragon 845, czyli dość mocna jednostka. Aparat fotograficzny posiada 2 obiektywy 16 i 20MP. Ekran to Optic Amoled 6.28 cala. Wszystko to pracuje pod kontrolą systemu operacyjnego Android 9 (Pie).
Te parametry wciąż mogą zawstydzić nie jeden nowy smartfon z 2019 roku, nie tylko z niskiej i średniej półki.

Codzienna praca na OnePlusie 6.

Tak jak wspomniałem to mój daily smartfon, a więc nie oszczędzam go w ciągu dnia. Dość intensywnie z niego korzystałem przez ten cały czas użytkowania, nawet w grach (o których więcej później).
Z czystym sercem mogę powiedzieć, że w trakcie tych dokładnie 9 miesięcy nie zawiesił się ani nie zresetował. Wszystkie aplikacje uruchamiały się natychmiast, to głównie za sprawą dużej ilości pamięci RAM. To kolejna jego zaleta. Nie musisz siedzieć i zamykać aplikacji po skończonym korzystaniu z niej, gdyż system bardzo dobrze sobie radzi z wygaszaniem aplikacji, które długo nie są używane. Te częściej używane są przenoszone w trybie czuwania do pamięci RAM, co pozwala na tak szybkie uruchamianie aplikacji.

Procesor wspaniale radzi sobie ze wszystkimi animacjami i procesami, co spowoduje, że zapomnisz o lagach podczas korzystania z tego smartfona. Aplikacje jak Facebook, Instagram, Gmail oraz szereg innych to żaden problem dla zwykłego średniaka za tysiąc złotych, a co dopiero niedawnego flagowca, który konkurował i konkuruje nadal z najpotężniejszymi telefonami na rynku.

Gabaryty tego smartfona są odczuwalne. Spora masa oraz ekran powoduje, że przesiadka z mniejszego smartfona może wymagać kilkutygodniowego przyzwyczajania się ręki do masy i gabarytów. Często do obsługi tego telefonu trzeba używać drugiej ręki, szczególnie gdy korzystamy z niego bez etui, które zapewnia dobry chwyt. Telefon jest bowiem wykonany z całkiem niezłej jakości szkła hartowanego, co daje wspaniały efekt wizualny. Niestety wpływa to negatywnie na wygodę korzystania z niego. Smartfon łatwo wyślizguje się z ręki, co może doprowadzić do spektakularnego upadku i potłuczenia się ekranu lub plecków. Bez etui poprawiającego chwyt korzystanie z urządzenia bywa stresujące.

Gry na OnePlus 6.

Nie jestem dużym zwolennikiem grania na urządzeniach mobilnych, jednakże w szkole na wolnych lekach zdarzało mi się usiąść i zagrać w niektóre dostępne na Google Play tytuły. Oczywiście proste gry typu Hill Climb Racing to żadne wyzwanie dla tego urządzenia.
Zdarzało mi się grać po kilka godzin w PUBG Mobile, który jest dość wymagającą produkcją. Gra działała na najwyższych możliwych detalach i mimo tego, że gra była komfortowa, ponieważ nie zauważyłem żadnych spadków klatek na sekundę, to telefon zaczynał robić się wyraźnie ciepły. To przy graniu na intensywnym słońcu (co nie jest mądrym rozwiązaniem) może doprowadzić do jego trwałego uszkodzenia.
Bateria także nie jest mocną stroną tego urządzenia w przypadku gdy myślimy o intensywnym graniu. Raczej nie wystarczy jej na 5 godzin grania.

No właśnie, jak to jest z pracą na baterii?

Praca na baterii w przypadku gier jaka jest już wiecie. Jak jednak ma się sprawa, w przypadku korzystania z mniej wymagających aplikacji jak Facebook, Instagram itp. czyli typowego korzystania ze smartfona?
Tutaj wszystko zależy od tego, czy korzystacie intensywnie po 6-7 godzin dziennie, czy może zaglądacie do smartfona co jakiś czas, w kawiarni obczaicie Facebooka itd.
W tym pierwszym przypadku bateria wystarczy ciut więcej jak na pół dnia. W tym drugim przypadku, na cały dzień, a może nawet jeszcze trochę zostanie.

Sprawa jest o tyle fajna, że OnePlus 6 w zestawie dorzuca ładowarkę Dash Charge, która umożliwia naładowanie smartfona do pełna w niespełna godzinę. Mimo wielu opinii, że takie ładowanie może bardzo szybko uszkodzić baterię, to ja w ciągu 9 miesięcy korzystania tylko z niej nie zauważyłem spadku jej pojemności.

Aparat fotograficzny – Zdjęcia i nagrywanie.

Aparat do takiej amatorskiej lub półprofesjonalnej pracy wystarcza. Robi wspaniale wyglądające zdjęcia w 4K. To samo tyczy się aparatu z frontu urządzenia. Ma on wyraźny obraz, może nie tak doskonały jak ten z tyłu ale pozwala zrobić fajne selfie na Insta czy Fejsa.

OnePlusem 6 nagrywałem także filmiki na YouTube, które wyszły bardzo dobrze. Stabilizacja obrazu nienaganna, jakość tym bardziej. Uciążliwe może być to, że filmy w 4K 60fps mogą trwać maksymalnie 5 minut. Natomiast filmy FHD 60fps nie mają żadnych limitów.
Można też wykonywać filmy w zwolnionym tempie. Co prawda nie są one jakieś spektakularne, a ich jakość nie powala na kolana, lecz da się i przy odrobinie kreatywności można uzyskać całkiem niezłe efekty.

Nakładka OxygenOS i system.

OnePlusy posiadają jedną z najlepszych na świecie nakładek. Ich nazwa to OxygenOS. Jest bardzo lekka, intuicyjna, a przede wszystkim nie ma na niej zainstalowanych żadnych programów, których nie da się odinstalować jak to bywa w przypadku smartfonów, kupowanych od operatorów sieci.

OnePlus 6 należy do programu Android One, co oznacza że będzie on otrzymywał kolejne aktualizacje do nowszych wersji systemu Android. Mój OnePlus pierwotnie działał na Anroidzie Oreo, natomiast chwile po premierze otrzymałem darmową aktualizacje do Androida Pie.

Smartfon posiada także skaner twarzy oraz czytnik linii papilarnych. Oba są bardzo szybkie i precyzyjne. Czytnik linii papilarnych reaguje niemalże natychmiastowo po przyłożeniu palca do czytnika. Ten znajduje się w komfortowym miejscu, na tyle urządzenia pod aparatem. Jest on obudowany w ramkę, którą można wyczuć pod palcem, co minimalizuje ryzyko nie trafienia w czytnik.
Próbowałem także oszukać skaner twarzy filmem nagranym innym smartfonem oraz zdjęciami. Obie próby zakończyły się niepowodzeniem. Skaner nie odblokował telefonu, co dobrze o nim świadczy.

Podsumowując.

OnePlus 6 to wciąż wspaniały smartfon. Za cenę około 1800zł można otrzymać topową wydajność w aplikacjach i grach, co jak na dzisiejsze realia cenowe wśród smartfonów jest bardzo atrakcyjną cechą. To urządzenie spokojnie będzie działać bez problemów przez najbliższe 2-3 lata. Osobiście mogę go polecić z czystym sumieniem, chyba że wolicie dołożyć kilkaset złotych do nowszego OnePlusa 6T. Tymczasem mam nadzieję, że ta recenzja OnePlus 6 się wam przydała i odpowiedziała na wszystkie nurtujące was pytania.